Wakacje za: 238 dni Strona Główna         Plan Lekcji         Sport         Galeria
Menu
GIM-> Pisanie, to dziwny zawód…spotkanie z Anną Onichimowską

Mnóstwo wrażeń, emocji i wniosków nasuwa się po spotkaniu z pisarką Anną Onichimowską. Przede wszystkim wrażenia: raczej skryta, skromna, uśmiechnięta mała kobieta. Sympatyczna i słuchająca z uwagą pytań młodzieży. Od tej niepozornej osoby bił ogromny spokój, opanowanie i takie nastawienie, aby dobrze doradzić, podpowiedzieć
i odpowiedzieć. Z uznaną pisarką Anną Onichimowską spotkaliśmy się dnia 28 października 2014 w Bibliotece Publicznej w Tuchowie.

Czego dowiedzieliśmy się o pisarce?
Mieszka w Szwecji, tak potoczyło się jej życie. W młodości była nałogową konkursowiczką. Mówi, że pisanie to wiecznie bycie na urlopie i jednocześnie ciągle w pracy. Obecnie pisze dla dzieci, młodzieży i dorosłych, ponieważ pisanie o dzieciach, nie może wykluczać rodziców, a więc dorosłych. Te dwie płaszczyzny współistnieją ze sobą i nie można ich jednoznacznie rozdzielić. W ciągu swojej pracy zawodowej oprócz pisania książek Anna Onichimowska spotkała się z filmem. Jak sama mówi, przygoda z filmem zaczęła się przypadkowo. Jest to praca bardzo frustrująca z powodów finansowych, ale i bardzo odkrywcza. Gdy pisze książki, myśli słowem, gdy pisze scenariusze, musi myśleć obrazem. Zawsze stara się usuwać to, co zbędne. „Im krócej, tym lepiej”- mówi pisarka. Raczej nie lubi pisać „dalszych części’ („Dla pisarza nie jest frapujące wciąż wpadać w dalsze losy bohatera.” - słowa Onichimowskiej), to jak seriale TV, woli książki z tajemnicą, niedopowiedziane, gdzie każdy może domyślać się innego zakończenia. Zdaniem autorki współczesne czasy dopadł kryzys rodziny. Chroniczny wręcz brak czasu, rozmowy jako zdawkowe komunikaty, polecenia, informacje raczej. Stąd tragedie rodzinne: rozwody, narkotyki, sekty, bulimia, otyłość, homoseksualizm, chorobliwe wycofanie z życia społecznego, lęki, niebezpieczne „przyjaźnie w sieci” koszmar w rzeczywistym życiu, alkohol itp. Pisarka przyznaje, że bardzo przeżywa to, co opisuje. Proces tworzenia książki trwa w głowie, czy tego chcemy, czy nie. Najpierw dużo o niej myślimy, potem zbieramy materiały, mamy ogólny zarys, ale gdy pomysł dopadnie nas w nocy, trzeba wstać i szybko wszystko zapisać. Niejednokrotnie można wysiedzieć się przed komputerem wiele dni…i nic.
Rady dla osób, które próbują pisać:
Nie bać się. Wysyłać prace na wszystkie konkursy. Analizować każdy szczegół. Dialogi nie zawsze z życia.( pytanie: Co na obiad?- odpowiedź; Dziś pomidorowa! Niekoniecznie są frapujące). Początek taki, aby czytelnika wciągnął w świat bohatera. Pisać o rzeczach, które są bliskie.
Pytania od młodzieży, m.in.:
Na jakie języki były tłumaczone pani książki?
Woli pani narrację pierwszo- czy trzecio osobową?
Jakie kraje pani zwiedziła?
Woli pani pisać na papierze, czy w komputerze?
Jak długo pisze pani książkę, rok?
Która z pani książek najlepiej się sprzedawała?
Którą książkę się najlepiej pisało?
Czy czyta pani swoje książki?
Tworzy pani postaci do fabuły, czy fabułę do postaci?
Jaki gatunek literacki pani lubi czytać?
Dlaczego tytuł Hera a nie Amfa? Koks?
Kto jest pani pierwszym recenzentem?
Czy czyta pani prace czytelników?

Spotkanie zakończyło się wspólnymi zdjęciami, rozdawaniem autografów przez Annę Onichimowską oraz gromkimi brawami młodzieży. To było niezapomniane przeżycie.

Katarzyna Krupa

Dodał: Administrator 30.10.2014, 16:04


SP-> Ronja Szych-Karwat najlepsza w konkursie literackim!

Uczennica klasy I d, Ronja Szych – Karwat wzięła udział w ogólnopolskim konkursie literackim dla dzieci w wieku 6-9 lat, organizowanym przez Wydawnictwo Zakamarki. Opowiadanie Ronji, które miało być kontynuacją historii zapoczątkowanej przez Wojciecha Widłaka i Martina Widmarka, zostało wybrane spośród aż 370 prac nadesłanych z całej Polski!

Organizatorzy jasno określili kryteria wyboru zwycięskiej pracy:
-- oryginalność pomysłu, kreatywność i nietuzinkowa wyobraźnia;
-- stopień zadziwienia, zaintrygowania i zaskoczenia odbiorcy, a więc wszystko co nieoczywiste i co zapamiętuje się wśród dziesiątek innych prac;
-- ciekawy styl, niekoniecznie sztywno podporządkowany gramatyce, ale za to obrazujący autentyczny język dziecka, częstokroć kierujący się własną logiką i radosnym słowotwórstwem;
-- samodzielność wymyślania i formułowania tekstu.

Zwycięska praca Ronj - niezwykłe opowiadanie o dziewczynce, która uratowała marynarzy, kapitana, wszystkich, o chłopcu, który schował się pod jej łóżko, a potem na suficie, o walizce przeogromnej, pierożkach z truskawkami i schodach wielkich, które nie były kręcone- spełniła je w sposób najpełniejszy.

„Każde zdanie w opowiadaniu Ronji jest osobnym światem, zaskakuje albo obrazem, albo formą, albo konceptem, albo wszystkim naraz. Czytelnik wchodzi do świata dziecięcych fantazji, marzeń i pragnień, świata snu i baśni, ale pozbawionego egzaltacji, za to z domieszką codzienności, która, paradoksalnie, podkreśla jeszcze klimat absurdu. Język Ronji to język własny, tworzony na potrzeby myśli czy obrazu – taki język, jaki podsłuchać można tylko wśród dzieci. Przy całym bogactwie stylu, wątków i szczegółów – żadne słowo nie jest tu zbędne, nic nie jest przegadane, dopowiedziane, dzięki czemu czytelnik nie jest biernym odbiorcą, a kimś zaproszonym do tego, by odkrywać coś nowego przy każdym czytaniu i dopowiadać własne interpretacje. Taki sposób pisania cenimy w książkach dla dzieci i takie właśnie opowiadanie postanowiliśmy nagrodzić najwyższą nagrodą, którą jest: wyjazd do Sztokholmu i wizyta w muzeum książki dla dzieci Junibacken.”

Serdecznie gratulujemy !

Anna Jurek

Dodał: Administrator 30.10.2014, 16:02


SP-> Z życia I d…

W jesienne, coraz zimniejsze dni kiedy nie trudno o chorobę, ważna jest troska o odporność. Wiedzą o tym pierwszaki, które pamiętając o codziennej porcji witamin pochodzących ze świeżych owoców, przygotowały przepyszne i kolorowe sałatki. Samodzielne przyrządzenie posiłku dało dzieciom wiele satysfakcji, jednocześnie uświadamiając im ważną rolę witamin we właściwym funkcjonowaniu organizmu.

Tego samego popołudnia, pierwszaki gościły w swojej klasie Komendanta Policji w Tuchowie, który porozmawiał z dziećmi na temat bezpiecznego poruszania się po drogach, a także ostrzegał przed niebezpieczeństwami jakie mogą je spotkać w drodze do szkoły.

Pierwszoklasiści aktywnie uczestniczyli w spotkaniu z panem policjantem, wykazując się przy okazji dobrą znajomością zasad ruchu drogowego. Otrzymały także kamizelki odblaskowe, które zapewnią im odpowiednią widoczność na drogach.

Dzieci chętnie założyły otrzymane prezenty i przyrzekły, że będą korzystać z kamizelek zwłaszcza jesienną porą, gdy na ulicach szybko zapada zmrok, a właściwa widoczność może zapewnić im bezpieczeństwo.

Zdjęcia w Galerii SP.

Anna Jurek

Dodał: Administrator 30.10.2014, 16:00


SP-> I miejsce w Powiecie w Halowej Piłce Nożnej

Dziewczęta Szkoły Podstawowej w Tuchowie w dniu 28.10.2014r. zajęły pierwsze miejsce w powiecie w halowej piłce nożnej. Na zawodach musiały zmierzyć się z trzema najlepszymi drużynami z półfinału powiatowego. Do finału zakwalifikowały się takie szkoły jak: SP Lisia Góra, SP Bruśnik, SP Łękawica i SP Tuchów.

Po losowaniu mecze rozegrane zostały w następującej kolejności:
SP Tuchów – SP Bruśnik 5:2
SP Łękawica – SP Lisia Góra 0:3
SP Tuchów – SP Łękawica 9:0
SP Bruśnik – SP Lisia Góra 0:3
SP Tuchów – SP Lisia Góra 8:2
SP Bruśnik – SP Łękawica 3:2

I miejsce: SP Tuchów
II miejsce: SP Lisia Góra
III miejsce: SP Bruśnik
IV miejsce: SP Łękawica

Szkoła Podstawowa z Tuchowa będzie reprezentować powiat tarnowski na zawodach rejonowych. Życzymy im dalszych sukcesów.

Opracowała: Anna Marszałek

Dodał: Administrator 28.10.2014, 17:37


SP-> Finalistka z Va!

Finał VII Międzypowiatowego Turnieju Sztuki Recytatorskiej „Poszukiwania” 2014 odbył się 22 października 2014 r. w Brzesku w Regionalnym Centrum Kulturalno-Bibliotecznym. Po żmudnych przygotowaniach, udziale w warsztatach recytatorski poezji i prozy, nieskończonych powtórkach i interpretacjach wybranych tekstów dwie laureatki: Lidia Nowak z gimnazjum z kl. Ic oraz Izabela Zając ze szkoły podstawowej z klasy Va wzięły udział w finale międzypowiatowym.

Pogoda dopisywała nam dosłownie do ostatniego kroku do celu… później rozpadało się na dobre. Atmosfera była napięta, wielu laureatów trzech powiatów: tarnowskiego, brzeskiego i dąbrowskiego nerwowo spoglądało w stronę surowo wyglądającego jury. Poziom sztuki recytatorskiej był wysoki. Myślę, że wszyscy uczestnicy zasłużyli na pochwałę. Z naszej szkoły III miejsce w kategorii konkurs recytatorski dla szkół podstawowych i tytuł finalisty wywalczyła Izabela Zając z Va. Natomiast Lidia Nowak z Ic gimnazjum, w mojej ocenie, dorównywała pozostałym recytatorom z innych szkół i naprawdę dała z siebie wszystko, co mogła.

Obu dziewczynom gratuluję i bardzo dziękuję, że chciało im się poświęcić czas, aż 4 razy wyjeżdżając to na eliminacje, to na warsztaty i wreszcie na finał. Dziękuję rodzicom i jednej, sympatycznej babci za pomoc i dowożenie nas do Żabna na warsztaty. Liczę, że ten trud zaowocuje nowymi sukcesami uczennic w kolejnych konkursach recytatorskich.


Opracowała: K. Krupa

Dodał: Administrator 22.10.2014, 20:14



<< 1 z 115 >>

Dla Uczniów
Dla Rodziców